19 lutego 2018

Van Halen - "OU812" (1988)


Ciekawi mnie koncepcja okładki "OU812", która mocno kojarzy mi się z ilustracją do "Meet the Beatles", drugiego studyjnego longplaya wiadomego zespołu. Bo przecież "OU812" to również drugi studyjny album Van Halen... ale z Sammy'm Hagarem jako wokalistą. Może nadinterpretuję. Tak czy inaczej, poprzedni "5150" przyniósł muzykom tzw. kokosy, a poza tym był doceniany przez wielu fanów. Nie dziwne więc, że jego następcę nagrano w podobnym stylu. Receptura ta sama, ale czy chociaż poziom zaledwie niezłego "5150" został utrzymany?

14 lutego 2018

Judas Priest - "Rocka Rolla" (1974)


Judas Priest to dziś jeden z najważniejszych i najbardziej wpływowych przedstawicieli heavy metalu. Często określa się go mianem "Bogowie Metalu", w sumie dość zasłużenie. Twórczością Judas Priest inspirowały się setki innych grup, a takie albumy jak "British Steel", "Screaming for Vengeance" i "Painkiller" zna każdy miłośnik takiego grania. Początki zespołu nie były jednak usłane różami.

9 lutego 2018

Def Leppard - "Pyromania" (1983)


Współpraca z producentem Lange'em okazała się na tyle owocna, że prawie natychmiast przystąpiono do rejestrowania materiału na następną płytę. Niestety, tym razem produkcyjnie nie wszystko gra tak jak trzeba - o ile gitary wciąż brzmią mocno i zadziornie, tak płaskie brzmienie perkusji niebezpiecznie zbliżyło "Pyromanię" do typowego pop rocka lat 80., przez co krążek nie do końca przetrwał próbę czasu. Dźwięk perkusji sprawia wrażenie przetworzonego produkcyjnie, a przez to nienaturalnego. Może w 1983 roku brzmiało to nowocześnie i świeżo, ale dziś niekoniecznie. Strach pomyśleć, jak mocarnie brzmiałby ten materiał, gdyby nie to uchybienie.

4 lutego 2018

Kiss - "Carnival of Souls: The Final Sessions" (1997)


Po wydaniu krążka "Revenge" niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem był powrót do grupy dwóch członków z oryginalnego składu Kiss - Ace'a Frehley'a i Petera Crissa. Wspólny występ na akustycznym koncercie dla MTV zainspirował muzyków do pójścia o przysłowiowy krok dalej, dzięki czemu w 1996 roku została zapoczątkowana niezwykle dochodowa trasa reunion - prawdziwa gratka dla fanów, a przy tym okazja dla wielu osób, które nigdy wcześniej nie widziały oryginalnej czwórki na scenie. Co więcej, powrócono tym samym do koncertów z nałożoną słynną charakteryzacją, co 13 lat wcześniej zostało zaniechane. Kapela miała również po raz pierwszy zawitać do Polski, jednak z powodu niewielkiego zainteresowania i małej sprzedaży biletów koncert ten został odwołany. Zaś rok później, 28 października 1997 roku na półki sklepowe trafił album "Carnival of Souls: The Final Sessions".

30 stycznia 2018

Ramones - "Too Tough to Die" (1984)


Po wydaniu "Subterranean Jungle" z zespołu wyleciał Marky Ramone, a powodem tej decyzji było uzależnienie perkusisty od alkoholu. Odseparowanie muzyka od Ramones było już niejako symbolicznie zapowiedziane na okładce tamtego albumu, gdzie Marky został ukazany jako najmniej widoczny spośród wszystkich muzyków, niemalże niewyraźny, a także znacznie od nich oddalony. Ale już na samym "Subterranean Jungle" nagrano "Time Has Come Today" bez Marky'ego, z muzykiem sesyjnym Billy'm Rogersem. Następcą perkusisty został Richard Reinhardt, który przyjął sceniczne nazwisko Richie Ramone. Po latach Richie wspominał - grałem wszystko dwa razy szybciej.

25 stycznia 2018

Def Leppard - "High 'n' Dry" (1981)


Przełomowym dla muzyków Def Leppard momentem było poznanie producenta, który w tym okresie odnosił niesamowite sukcesy współpracując z AC/DC (wcześniej był producentem albumów "Highawy to Hell" i "Back in Black", a niedługo potem czuwał przy powstawaniu "For Those About to Rock We Salute You"). Był to niejaki Robert John "Mutt" Lange, który dostrzegł w chłopakach potencjał i zgodził się wyprodukować ich drugi studyjny longplay - "High 'n' Dry", zapewniając przy tym solidną, mocną produkcję, która broni się do dnia dzisiejszego.

20 stycznia 2018

Accept - "Accept" (1979)


Accept jest obecnie, obok Scorpions, jedną z najpopularniejszych grup niemieckich, grających ciężką muzykę - w tym wypadku heavy metal. Początki omawianej kapeli sięgają jeszcze roku 1968, kiedy to wokalista Udo Dirkschneider i przyszły producent Michael Wagener założyli lokalny zespół Band X, który w późniejszych latach zmienił nazwę na Accept (prawdopodobnie inspiracją do tego był tytuł tak z samo nazwanej płyty Chicken Shack). Przez wiele lat zachodziły w nim liczne zmiany personalne, a sam zespół utrzymywał się na poziomie amatorskim. O pewnym przełomie można mówić w roku 1976 roku, kiedy do Accept dołączył m.in. gitarzysta Wolf Hoffmann czy basista Peter Baltes, którzy, w odróżnieniu od Dirkschneidera, utrzymali się w kapeli do dnia dzisiejszego.

15 stycznia 2018

Def Leppard - "On Through the Night" (1980)


Zespół założony, EP-ka nagrana, są fundamenty, można budować więcej. Tym bardziej, że do grupy włączono 15-letniego (!) wówczas perkusistę Ricka Allena, który został w Def Leppard na dłużej (i nie rozstaje się z nim od blisko 40 lat). Pierwsze studyjne dzieło - "On Through the Night" pod względem stylistycznym jest przedłużeniem wspomnianego wcześniej minialbumu. Ponownie czeka nas tu rasowy, ostro zagrany i typowy dla początku lat 80. heavy metal (a zarejestrowano go jeszcze w ostatnim miesiącu 1979 roku). Pamiętam, że słuchając albumu po raz pierwszy (znając wcześniej tylko komercyjną "Hysterię") byłem w szoku, że ta kapela grała kiedykolwiek tak ostro i bezkompromisowo.