21 czerwca 2018

IRA - "Ira" (1989)


Czas na coś z rodzimego podwórka, czyli jeden z najpopularniejszych polskich zespołów - IRA. Mimo, że w w pierwszej połowie lat 90. odnosił on niemałe sukcesy, jego początki nie były usłane różami. Kapela powstała z inicjatywy gitarzysty Kuby Płucisza, do którego wkrótce dołączył  basista Dariusz Grudzień, perkusista Wojciech Owczarek i wokalista Artur Gadowski (dwaj ostatni jako jedyni z tego składu grają w IRZE do dziś).

17 czerwca 2018

Def Leppard - "X" (2002)


Czy muzycy eksperymentują z brzmieniem i aranżacjami ("Slang") czy grają w dawnym stylu ("Euphoria") i tak nie mogą przebić się wśród konkurencji i odzyskać dawnej sławy. Po "Let's Get Rocked" z "Adrenalize" żaden utwór nie zagościł na długo w setliście koncertowej, a obecnie muzycy najczęściej grają największe hity z "Pyromanii" i "Hysterii", z największych staroci zazwyczaj jedynie "Bringin' on the Heartbreak" i "Let It Go", z nowości nic - poza paroma utworami z płyty, którą się promuje.

13 czerwca 2018

Linkin Park - "Hybrid Theory" (2000)


Dziś porywam się na naprawdę głęboką wodę, bo oto jeden z najbardziej znienawidzonych zespołów z kręgu tych najpopularniejszych, czyli Linkin Park. Chyba mało kto ceni ich późniejszą twórczość, rozpoczętą mniej więcej albumami "Minutes to Midnight" i "A Thousand Suns". Sam szczególnie za nimi nie przepadam, ale dziś tekst nie jest poświęcony im, a debiutowi z 2000 roku pod tytułem "Hybrid Theory".

9 czerwca 2018

Queen - "Sheer Heart Attack" (1974)


Kwartet z Queen postanowił wydać swój trzeci studyjny album jeszcze w tym samym roku co poprzedni "Queen II". Niestety, tym razem pewne wydarzenia wymusiły inne niż wcześniej warunki pracy. Z powodu nabytych podczas tras koncertowych licznych dolegliwości zdrowotnych Briana May'a przez długi czas nie mógł on stawić się w studiu nagraniowym, przez co pozostali muzycy musieli wypracować nową metodę nagrywania.

5 czerwca 2018

Kiss - "Sonic Boom" (2009)


Po wydaniu krążka "Psycho Circus" muzycy kontynuowali trasę reunion. Jednak już parę lat później z zespołu ponownie odeszli członkowie oryginalnego składu Kiss - Ace Frehley i Peter Criss. Na miejsce Frehley'a zatrudniono więc Tommy'ego Thayera, a do grupy powrócił również perkusista Eric Singer. Tym samym zostaly pogrzebane wszelkie nadzieje na pełnoprawne dzieło studyjne z klasycznym składem.

1 czerwca 2018

AC/DC - "T.N.T." (1975)


Drugi studyjny album AC/DC "T.N.T.", podobnie jak jego poprzednik ukazał się w 1975 roku i jedynie w Australli - rodzimym kraju muzyków. Sami muzycy chyba mają o nim lepsze zdanie, bo aż siedem z dziewięciu utworów pochodzących z tego krążka zagościło na międzynarodowej kompilacji "High Voltage" ("It’s a Long Way to the Top (If You Wanna Rock 'n' Roll)", "Rock 'n' Roll Singer", "The Jack", "Live Wire", "T.N.T.", "Can I Sit Next to You Girl", "High Voltage").

28 maja 2018

Ramones - "Brain Drain" (1989)


Pod koniec lat 80. w szeregach zespołu Ramones działo się źle. Przede wszystkim odczuwalny był brak komercyjnych sukcesów, ale także sami muzycy czuli się znużeni wzajemnym towarzystwem. Joey i Johnny od lat rozmawiali ze sobą sporadycznie, a zafascynowany hip hopem Dee Dee od pewnego czasu coraz bardziej oddalał się od reszty. Doszło nawet do tego, że w 1987 r. wydał fatalny, wyśmiany przez środowisko muzyczne singiel "Funky Man", w którym zaprezentował nieudolną próbę rapowania, a w 1989 r. nagrał swój pierwszy solowy album, w większości utrzymany w stylu "Funky Man" i przynoszący niewiele lepszy materiał. W tym samym roku został także wydany 11. album studyjny Ramones "Brain Drain", a po nagraniu materiału na niego Dee Dee na dobre odszedł z zespołu. Odtąd z klasycznego składu kapeli pozostali tylko Joey i Johnny.

24 maja 2018

Def Leppard - "Euphoria" (1999)


Eksperyment pod tytułem "Slang" zdecydowanie się nie powiódł. Grupa próbowała podpiąć się pod modny w momencie wydania, choć pod tym względem już powoli upadający nurt rocka alternatywnego, pomieszany z poprockowym graniem. Mimo że znaleźli się nieliczni obrońcy tego wydawnictwa, to popularność kapelą i tak zmalała, a sama płyta sprzedawała się dużo słabiej niż poprzednie dokonania.