16 sierpnia 2018

Judas Priest - "Killing Machine" (1978)


Album "Killing Machine", wydany w tym samym roku co poprzedni, w dużej mierze przyczynił się do wzrostu popularności Judas Priest. Zespół stawał się coraz bardziej rozpoznawalny, w czym dużą zasługę miała słynna akcja promocyjna. Zmienił się wizerunek Judasów, zainspirowani m.in. modą punkową muzycy zaczęli nosić ćwieki czy łańcuchy, ubierać skórzane ciuchy, a na koncerty zaczęli stopniowo przygotowywać dla widzów sporo niespodzianek (był to m.in. legendarny wjazd Roba Halforda motocyklem na scenę przed wykonaniem utworu "Hell Bent for Leather"). W okresie końcówki lat 70. takie pomysły były dość niecodzienne i kontrowersyjne, co tylko poskutkowało większym zainteresowaniem grupą.

12 sierpnia 2018

Metallica - "Death Magnetic" (2008)


Po niesławnym okresie 1996-2003 chyba mało kto wątpił, że Metallica wyda jeszcze nie tyle dzieło na miarę pierwszych dokonań, co po prostu porządny, naprawdę satysfakcjonujący album studyjny. Mimo to, spora część słuchaczy z niecierpliwością czekała na następcę kontrowersyjnego eksperymentu pod tytułem "St. Anger". Mowa w końcu o zespole, który swego czasu wskazał ścieżkę thrash metalu, pokazując jak grać w agresywny, a przy tym chwytliwy i dość przystępny sposób taką muzykę.

8 sierpnia 2018

IRA - "Mój dom" (1991)


Debiut IRY nie spotkał się z najlepszym przyjęciem ani powodzeniem komercyjnym. Mimo to, muzycy mieli już za sobą pierwsze sukcesy (m.in. wyróżnienie na Festiwalu w Opolu), dzięki którym nie mogli przekreślić na dobre swojej twórczości. Musieli jednak za wszelką cenę utrzymać się na rynku muzycznym i przebić swoje niezbyt chlubne dokonanie studyjne. Momentem przełomowym było nawiązanie współpracy z gitarzystą Piotrem Łukaszewszkim, występującym wcześniej w kilku grupach, z których najpopularniejszą były TSA Evolution i Skawalker.

4 sierpnia 2018

Maanam - "Maanam" (1981)


Olga Sipowicz, powszechnie znana jako Kora, była jedną z najsłynniejszych i najbardziej oryginalnych polskich wokalistek rockowych, obdarzoną niezwykle rozpoznawalnym głosem, dobrze sprawdzającym się zarówno w mocniejszym, jak i delikatniejszym wydaniu. Przy tym była ona również autorką ogromnej ilości tekstów i kobietą posiadającą niezwykły słuch muzyczny (w końcu jej udział w pewnym polsatowskim programie nie wziął się bez przyczyny). Z racji jej niedawnej śmierci warto przypomnieć niektóre dokonania jej grupy, czyli Maanamu.

30 lipca 2018

Kiss - "Monster" (2012)


Dwudziesty studyjny album Kiss pod tytułem "Monster" został wydany niemalże na rocznicę 40-lecia zespołu. Zważywszy na częstotliwość nagrywania płyt z nowym materiałem, można stwierdzić, że decyzję o nagraniu tego krążka podjęto dość szybko. W końcu "Sonic Boom" ukazał się 3 lata wcześniej, a wcześniejszy "Psycho Circus" aż 14. Wydaje się, że muzykom nie opłaca się wydawać nowych albumów, bo publiczność i tak woli słuchać na żywo utworów z klasycznych dokonań.

25 lipca 2018

Queen - "A Night at the Opera" (1975)


Dzięki trzem krążkom, cieszącym się sporym uznaniem wśród publiczności i krytyków, grupa Queen zaistniała na światowym rynku. Mimo to borykała się ona z finansowymi problemami. Znaczna część z zysków trafiała nie do muzyków, a m.in. do wytwórni płytowych, w związku z czym niemalże nie doszło do ich bankructwa. Obwiniano o to Normana Sheffielda, który pod kierownictwem firmy Trident był managerem zespołu. Podjęto więc odpowiednie kroki - zwolniono Steffelda i zamieniono go na Johna Reida, a także zerwano współpracę z wymieniono wcześniej firmą.

23 lipca 2018

AC/DC - "Dirty Deeds Done Dirt Cheap" (1976)


Z wydaniem "Dirty Deeds Done Dirt Cheap" wiąże się dość ciekawa historia. Był to trzeci krążek jaki grupa wypuściła na rodzimym, australijskim rynku, w 1976 roku, niedługo po nagraniu "High Voltage" i "T.N.T.". W tym samym roku pojawił się on także w wielu innych państwach świata, jednak w Stanach Zjednoczonych ukazał się on dopiero 5 lat później, po śmierci Bona Scotta. W USA prawdopodobnie zaczęto się interesować materiałem po ogromnych sukcesach płyt "Highway to Hell" i "Back in Black". Był to słuszny wybór, ponieważ na fali popularności zespołu album pokrył się w USA 6-krotną platyną. Jak na lekko archiwalny materiał, to naprawdę spore osiągnięcie.

19 lipca 2018

Def Leppard - "Yeah!" (2006)


Członkowie Def Leppard widząc jak słabe są ich ostatnie dokonania (albo z czystego lenistwa) postanowili na jakiś czas dać sobie spokój z tworzeniem nowego materiału i wydać zestaw nowo zagranych przeróbek rockowych kompozycji. Ten prosty pomysł wydaje się być tym właściwym, w końcu zespół od czasu "Hysterii" nie nagrał ani jednego dobrego albumu studyjnego. Taki album może w przyjemny sposób odświeżyć dyskografię, a także tchnąć w muzyków nowe życie i rockowy ogień, od tak dawna widoczny wyłącznie na koncertach.