Według
oficjalnych ustaleń, 5 kwietnia 1994 roku lider Nirvany, Kurt
Cobain, przez wiele lat zmagający się z depresją i uzależnieniem
od narkotyków, popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę.
Jego śmierć była zaskoczeniem dla wielu osób (choć trzeba
pamiętać o wymownym tekście "All Apologies", a także o
tym, że płyta "In Utero" miała pierwotnie się nazywać
"I Hate Myself and I Want to Die" - przypadek?). Od tej
chwili muzyczny rozdział pod tytułem Nirvana został definitywnie
zamknięty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nirvana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nirvana. Pokaż wszystkie posty
27 czerwca 2018
31 grudnia 2017
Nirvana - "In Utero" (1993)
"Nevermind"
okazał się gigantycznym międzynarodowym sukcesem, jednak muzycy
Nirvany postanowili nie podążać ścieżką stylistyczną obraną
na tamtym albumie. W rezultacie "In Utero" jest swojego
rodzaju kolażem, przejawiającym cechy obu poprzednich studyjnych wydawnictw. Niektórym nagraniom bliżej do
chaotyczności "Bleach" ("Scentless Apprentice"
czy - wbrew tytułowi - "Radio Friendly Unit Shifter"),
innym bliżej do przebojowości "Nevermind" (np. singlowe
"Rape Me" i "Heart Shaped Box"), a momentami kapela z powodzeniem łączy obie te cechy ("Serve the
Servants" czy "Frances Farmer Will Have Her Revenge on
Seattle").
6 listopada 2017
Nirvana - "Incesticide" (1992)
Kiedy
myślimy o dyskografii Nirvany, przypominamy sobie o istnieniu trzech
albumów studyjnych i koncertowego "MTV Unplugged in New York".
Nie każdy jednak pamięta o istnieniu "Incesticide" -
kompilacji wydanej na fali popularności krążka "Nevermind",
zawierającej w większości niepublikowane wcześniej utwory, czyli
m.in. nagrania demo, B-side'y czy parę coverów. Siłą rzeczy
zostały one nagrane w różnych składach (zaledwie w sześciu
utworach gra Dave Grohl). Niektóre z nich były już wcześniej
znane (np. z EP-ki "Hormoaning"), inne nie. Była to więc
doskonała okazja, by zebrać taki materiał na jednej płycie i
wyciągnąć dodatkową kasę od fanów.
19 października 2017
Nirvana - "Nevermind" (1991)
Masywny
"Bleach" dzięki swej chaotyczności nie był albumem,
który mógł zyskać większy rozgłos. Na jego następcy muzycy postanowili pójść inną drogą i postawili na maksymalną przebojowość. Oczywiście sam talent muzyków
nie wystarczyłby, gdyby nie pomocna promocja medialna, m.in. kanału
muzycznego MTV. Ale i tak się opłaciło - "Nevermind" już
w 1991 roku był niesamowitym osiągnięciem komercyjnym (obecnie
diamentowa płyta w USA), ale też artystycznym.
1 października 2017
Nirvana - "Bleach" (1989)
Nirvana
została założona w 1987 roku przez wokalistę/gitarzystę Kurta
Cobaina i basistę Krista Novoselica. To zdecydowanie
najpopularniejszy zespół grunge'owy - każdy o nim słyszał,
oczywiście za sprawą megahitu pt. "Smells Like Teen Spirit".
Żaden z kawałków z debiutanckiego krążka "Bleach" nawet
w połowie nie zdobył takiej popularności. Warto zauważyć, że na
albumie gra w sumie dwóch perkusistów - w większości utworów
słyszymy Chada Channinga, ale w "Floyd the Barber", "Paper
Cuts" i "Downer" (z reedycji z bonusami) gra Dale
Crover. Jest to najprawdopodobniej spowodowane tym, że w tym czasie
grupa często zmieniała perkusistów (na przełomie lat 1988-1990
było ich aż sześciu).
Subskrybuj:
Posty (Atom)




