Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aerosmith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aerosmith. Pokaż wszystkie posty

22 kwietnia 2016

Aerosmith - "Music from Another Dimension!" (2012)


Aerosmith to kultowy i dość zasłużony zespół, którego hardrockowa energia z lat 70., a także hity z przełomu lat 80. i 90. XX wieku, porywały tłumy słuchaczy, nie tylko słuchających muzyki rockowej. Na początku wieku następnego popularność zaczęła stopniowo spadać (mimo że na koncertach zawsze mogli liczyć na wysoką frekwencję). Być może dlatego panowie postanowili w 2004 roku nagrać zbiór przeróbek "Honkin' on Bobo" - całkiem udane wydawnictwo, ukazujące bardziej bluesową stronę zespołu, której nie unikali na swoich pierwszych płytach. Na następny krążek z premierowym materiałem przyszło jednak poczekać trochę dłużej.

21 kwietnia 2016

Aerosmith - "Honkin' on Bobo" (2004)


Po kilku krążkach, które odniosły sukces komercyjny, panowie z Aerosmith postanowili wreszcie olać listy przebojów i nagrodzić lojalność oldskulowych fanów, którzy nie byli zachwyceni najnowszym materiałem. Dzięki temu nagrali... płytę z coverami bluesowych oraz rockowych kompozycji. Dla jednych będzie to ostateczny dowód na brak nowych pomysłów, dla drugich przyjemna odskocznia od najnowszych, mało zadziornych dokonań.

20 kwietnia 2016

Aerosmith - "Just Push Play" (2001)


Końcówka XX wieku to ostatnie tchnienie wielkiej sławy Aerosmith, za sprawą megapopularnego singla "I Don't Wanna Miss a Thing", promującego film "Armageddon" Michaela Bay'a, w którym jedną z głównych ról zagrała córka wokalisty, Liv Tyler. Nigdy potem zainteresowanie grupą nie było tak duże, a pierwszym tego objawem był znacznie mniejszy sukces opisywanego albumu (choć na listach przebojów nadal zajmował wysokie miejsca).

19 kwietnia 2016

Aerosmith - "Nine Lives" (1997)


Muzycy Aerosmith już na początku lat 90. chcieli powrócić do wytwórni Columbia, jednak kontrakt z Geffenem zobowiązywał ich do wydania dwóch albumów pod znakiem tej firmy. Efektem był niebywale popularny krążek "Get a Grip" oraz kompilacja "Big Ones", po których wydaniu współpraca z Geffenem dobiegła końca, a przy okazji następnego longplaya o nazwie "Nine Lives" powrócono do pierwotnej wytwórni wydawnictw grupy.

18 kwietnia 2016

Aerosmith - "Get a Grip" (1993)


"Get a Grip" to prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny w światku muzycznym album Aerosmith. I ponownie ogromny sukces komercyjny. Duża w tym zasługa singli, aż pięć z nich ("Livin' on the Edge", "Eat the Rich", "Cryin'", "Crazy" i "Amazing") cieszyło się ogromną popularnością. Do wszystkich powstały niezapomniane teledyski, a na szczególną uwagę zasługują ostatnie trzy, z prześliczną Alicią Silverstone w roli głównej. To one w dużej mierze pomogły w osiągnięciu tego powodzenia, jednak warto pamiętać, że pozycja grupy po wydaniu "Permanent Vacation" i "Pump" ustabilizowała się na tyle, że nawet bez i takich hitów następny album zespołu byłby chętnie kupowany.

17 kwietnia 2016

Aerosmith - "Pump" (1989)


Albumem "Permanent Vacation" muzycy Aerosmith wrócili na szczyt sławy. Jego sukces oraz ponowne zainteresowanie zespołem ze strony mediów i publiczności tchnęło w ekipę nowe życie i dobrze rokowało na przyszłość. Postanowili więc pójść za ciosem i nagrali kolejną płytę w podobnym stylu. Płytę, która w udany sposób łączy hardrockowe brzmienie z przystępnymi melodiami. Jak się okazało, było to słuszne posunięcie, bo "Pump" okazał się jeszcze większym sukcesem niż jego udany poprzednik. Jako pierwszy w historii Aerosmith dotarł na listy przebojów w Niemczech czy Szwajcarii, a w USA jego sprzedaż liczy się dziś w liczbie ponad 7 mln egzemplarzy.

16 kwietnia 2016

Aerosmith - "Permanent Vacation" (1987)


Pod koniec lat 80. Aerosmith postanowiło nieco zmienić kierunek w swojej muzyce. Rozczarowani komercyjną porażką "Done with Mirrors" zwrócili się ku bardziej przystępnej, radiowej muzyce. Pierwszym objawem komercyjnego ratunku była współpraca Tylera i Perry'ego z hiphopowym zespołem Run-D.M.C. przy nagraniu nowej, rapowej wersji "Walk This Way". Singiel miał olbrzymie powodzenie, a wielu słuchaczy przypomniało sobie, że coś takiego, jak Aerosmith jeszcze istnieje. Ważniejszy był jednak album z nowym materiałem. W celu poprawienia jego jakości i stworzenia większej ilości hitów muzycy podjęli współpracę z zawodowymi songwriterami.

15 kwietnia 2016

Aerosmith - "Done with Mirrors" (1985)


Okres lat 1984-1985 był jednym z najbardziej zaskakujących w historii Aerosmith. Steven Tyler postanowił wreszcie uporządkować swoje życie, udając się na odwyk narkotykowy, a do powoli zapominanego i spisywanego na straty zespołu nieoczekiwanie powrócili gitarzyści Joe Perry i Brad Whitford. Dawni przyjaciele pogodzili się, zapomnieli o dawnych sporach i przystąpili do pracy nad kolejną, ósmą już płytą. W takim składzie należało oczekiwać kolejnej perełki na miarę "Rocks", z kolei twórcy liczyli na sukces komercyjny. W obu przypadkach się to nie sprawdziło - longplay sprzedawał się jeszcze gorzej niż poprzedni "Rock in a Hard Place" i dostawał mieszane opinie. Z jednej strony, w kontekście sprzedaży wina leżała bardziej po stronie niezadowolenia słuchaczy z poziomu poprzednika, niż z zawartości nowego dzieła. Z drugiej strony, nie jest to album zawierający ponadczasowe hity w stylu "Walk This Way", "Draw the Line" czy "Mama Kin", co mogło nie zachęcać potencjalnych nabywców do rekomendowania wydawnictwa znajomym.

14 kwietnia 2016

Aerosmith - "Rock in a Hard Place" (1982)


W 1981 roku gitarzysta Brad Whitford poszedł w ślady Perry'ego i w trakcie nagrywania albumu "Rock in a Hard Place" opuścił zespół, sfrustrowany brakiem postępów spowodowanych przez nałóg narkotykowy Tylera. To musiał być cios, gdy na przestrzeni dwóch lat grupa straciła dwóch tak cennych dla niej gitarzystów. Spośród oryginalnego składu ostali się tylko Steven Tyler, Tom Hamilton i Joey Kramer, zaś na miejsce Whitforda został przyjęty Rick Dufay.

13 kwietnia 2016

Aerosmith - "Night in the Ruts" (1979)


Przy okazji nagrywania "Night in the Ruts" miał miejsce rozpad klasycznego składu Aerosmith. Kiedy album był ukończony zaledwie w połowie, wytwórnia płytowa i kierownictwo nakazały zespołowi wyruszyć w trasę koncertową w celu uzyskania większej ilości dochodów i podreperowania ich nie najlepszej sytuacji finansowej, spowodowanej m.in. sporą ilością zażywanych używek. Co gorsza, zażywanie przez muzyków narkotyków wcale nie zmalało i wciąż doprowadzało do sporów między nimi. Nie dziwi więc fakt, że trudne warunki związane z powstawaniem "Draw the Line" oraz wyczerpującym reżimem trasy, która przerwała nagrywanie "Night in the Ruts", doprowadziły gitarzystę Joe Perry'ego do tzw. ostateczności.

12 kwietnia 2016

Aerosmith - "Live! Bootleg" (1978)


Chłopaki z Aerosmith wydali swój pierwszy album koncertowy w 1978 roku, gdy byli już na szczycie sławy. Był to więc dobry moment, by podsumować pierwszy etap swojej kariery. Fani musieli trochę poczekać na to wydawnictwo, ale pod jednym względem było warto - grupa zamieściła na nim ponad 70 minut muzyki, co spowodowało, że zostało wydane na dwóch płytach winylowych. To zlepek przeróżnych występów na żywo z lat 1977-1978, dodatkowo uzupełnione o utwory "Mother Popcorn" z repertuaru Jamesa Browna, a także "I Ain't Got You" The Yardbirds, wykonane w 1973 roku. Krążek mógł być udaną prezentacją ówczesnych popisów grupy na żywo. Mógł, a nie do końca jest.

Aerosmith - "Draw the Line" (1977)


Po nagraniu imponujących w kontekście sprzedaży "Toys in the Attic" i "Rocks" muzycy Aerosmith znajdowali się w dogodnej sytuacji. Nie tylko komercyjnie, bowiem artystycznie wszystkie ich dotychczasowe dzieła cieszyły się w miarę sporym uznaniem. Zmieniło się to dopiero przy okazji ich piątego albumu studyjnego - "Draw the Line". I tutaj należy sobie zadać pytanie - skoro muzycy mieli za sobą już pewne doświadczenie w komponowaniu i nagrywaniu, a każda ich płyta nie schodziła poniżej pewnego poziomu, to skąd ta obniżka jakości? Czyżby już po kilku latach zaczęło ich dopadać wypalenie artystyczne? Moim zdaniem problem leży w warunkach nagrywania i powstawania materiału. Atmosfera panująca między kwintetem nie należała ponoć do najlepszych, a narkotykowe nałogi Tylera i spółki coraz bardziej dawały o sobie znać.

11 kwietnia 2016

Aerosmith - "Rocks" (1976)


Po "Toys in the Attic" muzycy Aerosmith znajdowali się na szczycie popularności. "Rocks" w chwili wydania sprzedawał się jeszcze lepiej niż poprzednik, a na liście Billboardu zaszedł na 3. miejsce (po latach jednak słuchacze częściej kupowali "Toys in the Attic"). Nie dość, że okazał się komercyjnym powodzeniem, to przy okazji w ciągu następnej dekady wywarł wielki wpływ na hard rock i heavy metal. Był to ostatni tak duży sukces Aerosmith w latach 70., a także ostatni tak udany materiał na parę ładnych lat.

10 kwietnia 2016

Aerosmith - "Toys in the Attic" (1975)


"Toys in the Attic" jest przez wielu nazywany szczytowym osiągnięciem Aerosmith (spora część stawia na jego następcę, "Rocks"). Za jego sprawą muzycy osiągnęli wymarzony sukces komercyjny - krążek wylądował ostatecznie na 11. miejscu zestawienia Billboard 200 i do dnia dzisiejszego zdobył w Stanach Zjednoczonych 8 platynowych płyt. Nie stało się to bez przyczyny - znalazło się na nim kilka nieśmiertelnych hitów, które z chęcią są grane do dziś na koncertach. Jak widać, w tym przypadku idealnie mogłoby się sprawdzić się porzekadło: do trzech razy sztuka. Rzecz w tym, że album pod względem poziomu jest nieco słabszy od poprzednich.

9 kwietnia 2016

Aerosmith - "Get Your Wings" (1974)


Muzycy Aerosmith swoim debiutem weszli w świat rocka z niemałym przytupem, zaś na następnym krążku zaczęli w jeszcze większym stopniu kształtować swoje klasyczne brzmienie. W tym kontekście cenne okazało się nawiązanie współpracy z Jackiem Douglasem, który od czasu "Get Your Wings" wyprodukował dla grupy m.in. cztery albumy studyjne z lat 1974-1977. Douglas pomógł chłopakom wprowadzić ich brzmienie w proces studyjny lat 70., a tym samym umożliwił im dotarcie do mainstreamu. Choć longplay pierwotnie zajmował dużo niższe miejsca na listach przebojów, po latach był kupowany częściej niż debiut, głównie za sprawą sukcesu następnego "Toys in the Attic".

8 kwietnia 2016

Aerosmith - "Aerosmith" (1973)


Aerosmith to z pewnością jedna z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich grup hardrockowych. Stało się to głównie za sprawą przebojów z lat 1987-1993, jednak i w latach 70. odnosiła ona niemałe sukcesy na rynku muzycznym. Kapela powstała w 1970 roku z inicjatywy gitarzysty Joe Perry'ego i basisty Toma Hamiltona. Już w tym samym roku dołączyli do niej wokalista Steven Tyler i perkusista Joey Kramer, a rok później zatrudniono także gitarzystę Brada Whitforda. Z wyjątkiem lat 1979-1983, grupa w tym składzie istnieje do dnia dzisiejszego. Warto zauważyć, że ostry styl pierwszych płyt różni się nieco od współczesnej, popowej odmiany.