Rok
1965 muzycy zakończyli trasą po Wielkiej Brytanii, zaś pierwszy
kwartał roku następnego przeznaczyli na zasłużony odpoczynek. W tym
właśnie czasie zaszło kilka przełomowych decyzji, m.in. był to ostatni
rok, w którym występowali regularnie dla publiczności. W związku
z tym w pierwszej kolejności warto odnotować wystąpienie z 1 maja,
kiedy to odbył się zagrany dla 10-tysięcznej widowni koncert na
stadionie Wembley w Londynie, w ramach nagród magazynu muzycznego New Musical Express.
Jak się okazało, był to ostatni występ The Beatles w Wielkiej
Brytanii (nie licząc nietypowego wykonania na dachu siedziby Apple
Records w 1969 roku).
19 października 2019
12 października 2019
The Beatles - "Rubber Soul" (1965)
Na skutek niebywałej popularności, w połowie lat 60. Beatlesi wciąż intensywnie koncertowali. 13 sierpnia 1965 roku wylecieli na kolejną, obejmującą 16 występów trasę po Stanach Zjednoczonych, która mimo że trwała zaledwie 2,5 tygodnia, to ponownie zapisała się w historii muzyki. Największą sensacją okazał się legendarny koncert z 15 sierpnia na stadionie bejsbolowym Shea Stadium. Zebrano wtedy rekordową publiczność, obejmującą co najmniej 55 tysięcy ludzi. Mimo pokaźnych nakładów finansowych przeznaczonych na występ, cały dochód z tego przedsięwzięcia, czyli ponad 300 tysięcy dolarów, spokojnie pozwolił na pokrycie kosztów i zarobienie pieniędzy. W tamtym kraju frekwencję pobił dopiero występ Led Zeppelin na Florydzie z 1973 roku, kiedy to zebrało się ponad 56 tysięcy widzów.
5 października 2019
The Beatles - "Help!" (1965)
Na przełomie lat 1964-1965 nie tylko wydano płytę "Beatles for Sale", ale i muzycy ruszyli w promującą ją świąteczną trasę po Wielkiej Brytanii, trwającą od 24 grudnia 1964 roku do 16 stycznia roku następnego. Potem na kilka miesięcy dali sobie spokój z koncertowaniem, na dobre powracając dopiero w czerwcu, odbywając trasę po kilku krajach Europy (Francja, Hiszpania i Włochy) w dniach 20 czerwca-3 lipca. Za sprawą swojej popularności, z biegiem czasu muzycy mieli także możliwość do dostąpienia kolejnych zaszczytów, nie tylko o charakterze pobijania kolejnych rekordów muzycznych.
28 września 2019
The Beatles - "Beatles for Sale" (1964)
Rok
1964 był dla Beatlesów niezwykle pracowity. Po podboju Stanów
Zjednoczonych w lutym, a po drodze nakręceniu filmu i nagraniu
płyty, przyszła pora na inne zakątki świata. Po zasłużonych
dwutygodniowych wakacjach w maju, w następnym miesiącu bożyszcze tłumów ponownie zabrali się porządnie do roboty. W tym czasie, 19 czerwca, wyszła
przeciętna EP-ka "Long Tall Sally", na której czwórka
zagrała trzy rock'n'rollowe standardy ("Long Tall Sally"
Little Richarda, "Slow Down" Larry'ego Williamsa i
"Matchbox" Carla Perkinsa) i jedną autorską kompozycję
"I Call Your Name". Z tego zestawu najciekawiej wypada
pierwszy ze standardów ze sporą ilością energii, poza tym jest
bardzo średnio.
21 września 2019
The Beatles - "A Hard Day's Night" (1964)
Na początku 1964 roku o The Beatles wiedział każdy czytający prasę, słuchający radia bądź interesujący się choć trochę muzyką. Wtedy pierwszym większym wydarzeniem w otoczeniu grupy była trzytygodniowa seria osiemnastu występów w Paryżu, w sali koncertowej L'Olympia. Właśnie w tym czasie fantastyczna czwórka dowiedziała się w paryskim hotelu, że singiel "I Want to Hold Your Hand" dotarł na 1. miejsce amerykańskiego notowania, co umożliwiło im koncertowanie w tamtym kraju. Wszyscy obiecali sobie bowiem, że wystąpią w USA dopiero wtedy, gdy stworzą hit, który dotrze na szczyt tamtejszej listy. Takie postanowienie można uznać za akt pewnej ignorancji, ale i wielkiej ambicji. Z drugiej strony, w czasach narastającej Beatlemanii hit na szczycie amerykańskiego notowania singli był tylko kwestią czasu.
14 września 2019
The Beatles - "With the Beatles" (1963)
Za sprawą triumfalnego powodzenia pierwszych singli oraz albumu "Please Please Me" The Beatles stał się jednym z najpopularniejszych i najbardziej pożądanych angielskich zespołów. Muzycy spędzali całe dnie będąc w trasie koncertowej, występując w radiu i telewizji czy biorąc udział w sesjach nagraniowych. Zaczynając w małych liverpoolskich klubach, po pewnym czasie zaczęli zapełniać całe sale koncertowe. Ich muzyka, a także dostojny image zaczęły doprowadzać słuchaczy do coraz większego zachwytu. Było zauważalne, że w trakcie występów na żywo coraz częściej publiczność (szczególnie fanki) wpadała w prawdziwy, histeryczny szał, krzycząc na tyle głośno, że muzycy czasem nie słyszeli siebie nawzajem. Zjawisko, nazwane niedługo potem przez prasę Beatlemania, osiągało coraz większy zasięg.
7 września 2019
The Beatles - "Please Please Me" (1963)
The Beatles to bez wątpienia jedna z najbardziej inspirujących kapel w historii, a zarazem najpopularniejszy zespół jaki kiedykolwiek powstał. Liczba sprzedanych egzemplarzy płyt The Beatles wynosi obecnie ponad 600 milionów, a ich wpływ na późniejszy rozwój muzyki jest przeogromny. To ostatnie stało się za sprawą albumów nagranych w nieco późniejszym etapie kariery. Początki wyglądały nieco inaczej. Muzycy szybko osiągnęli sukces, jednak ich pierwsza długogrająca płyta ten nie różniła się niczym wielkim na tle innych dzieł z muzyki popularnej pierwszej połowy lat 60.
31 sierpnia 2019
Judas Priest - "British Steel" (1980)
Rok
1980 - początek popularności Nowej Fali Brytyjskiego Heavy
Metalu. Nietrudno zauważyć, że zespoły z tego obszaru inspirowały
się m.in. muzyką Judas Priest. Grupa idealnie wpasowała się w ten trend, bowiem
cały krążek wydany w tym właśnie roku klimatycznie jest wyraźnie przesiąknięty stylem NWOBHM (nawet w tytule podkreślono narodowość) - mimo że że muzycy nie silą się
wcale na bardzo szybkie tempa i stawiają na przystępność. Mistrzowie
odpowiedzieli swoim uczniom
wydawnictwem, mającym pokazać, kto był obecnie numerem jeden w heavy metalu.
Czy słynny "British Steel" okazał się najlepszym
heavymetalowym longplayem 1980 roku? Śmiem wątpić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







